Obserwator Gospodarczy

Biznes

Jak działa tracker przy wejściu na artykuł firmowy

Czas czytania: 2 min · Ewa Bartkowiak

Jak działa tracker przy wejściu na artykuł firmowy

Wyobraź sobie, że czytasz artykuł na stronie firmowej. Klikasz w link i już po chwili, zanim zdążysz się zorientować, Twoje dane są zbierane. Ten moment, kiedy strona się ładuje, to kluczowy moment dla dostawcy analityki. Zaledwie jedno żądanie HTTP wysyłane jest do zewnętrznego serwisu, by odnotować Twoją wizytę. To może być skrypt lub niewielki piksel 1x1, który działa bez Twojej świadomości.

W momencie, gdy przeglądarka ładowała stronę, do żądania dodano Twoje IP oraz user-agent. Te dane pozwalają na identyfikację urządzenia, z którego korzystasz. Ale to nie wszystko. Skrypt zbiera też informacje o adresie artykułu, z którego przybyłeś (referrer), oraz nazwę zdarzenia, zazwyczaj oznaczone jako page_view. Ponadto, identyfikator (cid) jest dołączany do każdego żądania. Ten identyfikator często znajduje się w ciasteczku, takim jak _ga przy Google Analytics czy _fbp przy pikselu Meta. Czasem trafić można na sytuację, gdy identyfikator jest przechowywany w localStorage, co oznacza, że lista ciasteczek jest pusta, ale numer identyfikacyjny i tak powraca w parametrach.

Przykładowo, adres wysyłania danych może wyglądać jak collect.example.invalid/g/collect, a parametry mogą wyglądać tak: dl (adres artykułu), dr (referrer), en=page_view oraz cid (identyfikator). Przy pierwszym wejściu na stronę, identyfikator może być tworzony, natomiast przy drugim wejściu na tę samą domenę, cid będzie już ten sam, ale URL może być inny. To zlepianie ścieżki przychodzi z drugiego żądania, a nie z jednego piksela.

, że w żądaniu nie ma treści artykułu ani żadnych haseł. Nie są przesyłane również pliki z dysku czy informacje z Twojej skrzynki. Interesujący jest również czas, w którym baner z informacją o cookies się pojawia. Wiele razy jest spóźniony, co oznacza, że żądanie z danymi wychodzi jeszcze przed kliknięciem “Akceptuję”. Zamknięcie banera przyciskiem z krzyżykiem nic nie cofa.

Geolokalizacja oparta na IP nie daje dokładnych wyników. Miasto często bywa mylone. Dla pełnego zrozumienia, warto przyjrzeć się oknu prywatnemu przeglądarki i zakładce “Sieć”, aby zobaczyć obce domeny oraz ścieżki takie jak collect, pixel czy g/collect, zanim zdecydujesz się kliknąć na baner.

Dzięki tym informacjom, można lepiej zrozumieć, jakie dane wysyła tracker. Warto zapoznać się z detalami na temat zbierania danych , jakie dane wysyła tracker, by być świadomym, co się dzieje podczas każdej wizyty na stronie.

Ewa Bartkowiak

Ewa Bartkowiak

Analityczka rynku. Śledzi wskaźniki, regulacje i decyzje firm.

Sąsiednie analizy

nowszaMały sklep bez aplikacji lojalnościowej. Dlaczego klienci wracają po ten sam chleb starszaRODO w małej firmie usługowej: cookies i polityka prywatności